Fuujin

Fuujin Oosaka Fujitakasou

15.11.2008 – 07.05.2013

Rasa: hokkaido

Płeć: pies

Umaszczenie: białe

Import: z Japonii

Badania: HD A, ED O, oczy wolne od wad

Ojciec: Kamuifumu Iwamizawa Yakata

Matka: Ezoyukihime Wakkanai Takekatasou

Hodowca: Yoshiyuki Fujii

 

HISTORIA

Pierwszy pies w moim życiu pojawił się znienacka w czerwcu 2005 roku. Po powrocie z pracy do domu zastałam w nim Buffy – rudą sunię siberian husky. Pierwszy miesiąc był ciężki, ale szybko pojawiła się wizja kolejnej pociechy w domu. Od samego początku fascynowały mnie niezależne, silne, pełne temperamentu, naturalnie piękne, a jednocześnie wrażliwe i wierne szpice. Pewnie tak już zostanie na zawsze… W każdym czasopiśmie zaglądałam do działu ogłoszeń grupy V. Pewnego dnia w „Psie” (czasopismo ZKwP) znalazłam ogłoszenie o szczeniakach rasy hokkaido. Wydawało mi się, że znam wszystkie szpice w Polsce, ale co to jest hokkaido? Moje skojarzenia powędrowały oczywiście do Kraju Kwitnącej Wiśni, kraju mangi i anime oraz kraju o niezwykłej historii. „Google.pl” poinformowały mnie o istnieniu 3 polskojęzycznych stron internetowych, na których są informacje o tej rasie. Mało… „Google.com” wskazało kilka kolejnych stron w Europie. Hmmm… Jak czegoś nie ma w Europie to na pewno jest w Stanach. Wyszukiwarka „Yahoo.com” szybko zaprzeczyła tej teorii. Zaintrygowana brakiem jakichkolwiek informacji w sieci postanowiłam zdobyć więcej wiedzy na temat psa plemienia Ajnów. Po dyskusji z hodowcą rasy Panią Iwoną Miśkiewicz oraz Panią Ewą Kwiecińską – właścicielem 2 psów hokkaido podjęta została decyzja o zamówieniu suni z hodowli Tajgeta.

6 września 2005 roku, w dniu urodzin… białego psa Kiba, zaczyna się moja prawdziwa przygoda z hokkaido. W domu pojawiło się nieziemskie, pełne radości i energii stworzenie, które odmieniło nasze życie.

W pierwszym kwartale 2006 roku z moim byłym partnerem Robertem postanowiliśmy znaleźć niespokrewnioną sunię hokkaido dla naszego Kibusia. W Europie okazało się to niemożliwe ze względu na brak chęci współpracy z Polakami jedynych 2 zagranicznych hodowli. Z tego powodu nasza nadzieja została skierowana na „Yahoo.jp”. Rozpoczęły się mozolne poszukiwania po hasłach: „ainu dog”, „ainu ken”, „ainu inu” i „hokkaido dog”. Po dziesiątkach godzin przeglądania nieczytelnych stron internetowych w niezrozumiałym języku powstała lista kilkudziesięciu stron ze zdjęciami psów hokkaido. Ze względu na kompletny brak znajomości języka japońskiego, żeby znaleźć adres e-mail trzeba było kliknąć każdy jeden link na stronie… W poszukiwaniach pomocna okazała się też strona Yahoo „Babel fish”. Na kilkadziesiąt znalezionych w ten sposób adresów wysłaliśmy prostą wiadomość w języku angielskim. Treść wiadomości zawierała prośbę o pomoc w uratowaniu rasy hokkaido w Europie. Odpisały 2 osoby, że nie potrafią nam pomóc i 1 osoba, która wyraziła chęć pomocy, ale potem zamilkła. W ten sposób kilka miesięcy poszukiwań zakończyło się niczym. Pewnego dnia Robert znalazł stronę z japońskim forum internetowym tylko o psach hokkaido. Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Polecam wszystkim zarejestrować się na japońskim forum – technicznie jest to bardzo zabawne przeżycie ;) Wstawiony obraz z treścią opisanego powyżej maila wywołał wielkie zaskoczenie i zamieszanie wśród forumowiczów. Po jakimś czasie otrzymaliśmy prywatną wiadomość od Pani mieszkającej w Tokio, że może spróbować nam pomóc. W ten sposób rozpoczęła się moja wielka przyjaźń z Panią Itsuko, która trwa do dziś i jest dowodem na to, że odległość nie ma znaczenia jeśli łączą nas wspólne pasje.

Rozpoczęły się przygotowania do importu czerwonej suni hokkaido z Japonii. Mogłabym napisać o tym drugą opowieść… Po wielu miesiącach oczekiwania na warszawskim cargo wiosną 2007 roku zawitała księżniczka Itsu (Itsuhime Kitami Hokuryuusou).

Fascynacja rasą hokkaido nie malała. Zachwycona białym psem – zwycięzcą wystawy organizacji Dokenho z 2006 roku wysłałam zapytanie czy jest szansa na zakup białej suni z tej linii. Po roku oczekiwań okazało się, że we wszystkich miotach po tym psie urodziły się same psy. Zrezygnowaliśmy z ich zakupu mając nadzieję, że siostra wspomnianego psa urodzi suczkę. Nie urodziła, dlatego wiosną 2009 roku do Polski przyleciał Fuujin Oosaka Fujitakasou. Nieśmiały, wysoki biały szczeniak hokkaido.

Fuujin w domu zwany Fufu lub Fufciu od pierwszego dnia zakochał się w całym stadzie. Uwielbia bawić się z innymi psami. Zachowuje się jak prawdziwy Pluto, trochę nieporadny, zabawny, jednym słowem rozbrajający. Niestety okazało się, ze Warszawa była za duża, za głośna i przerażająca dla małego Japończyka. Od samego początku szczeniak zaczął intensywne spacery do zatłoczonego parku i na parkingi okolicznych marketów. Fufu panicznie bał się samochodów oraz był bardzo nieufny do ludzi.

Po otrzymaniu rodowodu eksportowego w ramach treningu szczeniak został rzucony na głęboką wodę i pojechał z obcymi ludźmi na pierwszą wystawę w klasie szczeniąt do Bułgarii. To był jego pierwszy trening z handler’ami Patrykiem Bukowczanem i Arturem Litwą. Kilka tysięcy kilometrów podroży zmieniły nastawienie psa do samochodu. Fuujin zapomniał o chorobie lokomocyjnej. Dziś już sam wskakuje do auta z nadzieją na ciekawe przygody. Na kolejnych wystawach nie udało nam się pokazać dobrze. Na Światowej Wystawie w Bratysławie Fufcia wystawił Patryk, gdzie odnieśli wspólny sukces zdobywając tytuł Junior World Winner 2009. Psiak ponad rok czasu przyzwyczajał się do wystaw i dzielnie walczył z nieufnością do tłumu ludzi. Jednak praca przyniosła efekty i obecnie wystawa w jego towarzystwie to przyjemność. Dotychczas zdobył tytuły JWW ’09, IV BOG Głogów ’10, nominację Craft Łodź ’10, Lithuanian Club Winner 2010 i 2011 oraz VI BIS klubowa wystawa w Druskiennikach ’11, II BOG Lublin ’11, 8xBOB, 2xCACIB, 7xCAC.

Fuujin ma dość nietypowy charakter psa hokkaido. Jest to pies pozbawiony agresji do obcych samców, nie tylko toleruje obce psy, ale też chętnie się z nimi bawi. Jest psem niezwykle radosnym, lubiącym zabawę z człowiekiem, łasym na smakołyki, cichym na co dzień. W zabawie”gada” jak każde hokkaido, świetnie obszczekuje obcych za ogrodzeniem, choć wcale ich nie ugryzie jak wejdą na posesję. Po dwóch latach życia obudził się w nim instynkt polowania. Jest bardzo zdrowy i wytrzymały. Wszystkie wyniki dotychczasowych badań są pozytywne (pod kątem dysplazji stawów łokciowych i biodrowych oraz chorób oczu). Jest dobrym reproduktorem.

Fufciu jest ojcem 9 szczeniąt. Pierwszy raz pokrył moją sunię Itsuhime w 2010 roku. Urodziły się 2 psy i 1 sunia, które trafiły do Republiki Czeskiej, Finlandii i Polski. Sunia Kibou jest wykorzystywana w hodowli i dzięki niej „świeża krew” wzbogaci rasę w Europie. Drugi miot – pies i sunia – urodziły się w Finlandii. Oba szczeniaki trafiły w ręce hodowców w Finlandii i Danii. Trzeci miot był powtórzeniem połączenia z pierwszego krycia. Tym razem urodziły się 4 szczenięta: 2 psy i 2 suki. Obie sunie zostały w Polsce i będą używane w hodowli, psy trafiły do Republiki Czeskiej i do Francji. Dzięki tym szczeniętom mogę już śmiało napisać, że ten białas ma już swój wkład w podtrzymaniu rasy hokkaido w Europie.

W najbliższym czasie nie planuję już użyć Fufcia w mojej hodowli, żeby nie powtarzać kryć. Mam jednak marzenie, że wieloletnie poszukiwania białej suni hokkaido kiedyś zakończą się sukcesem i Fufu będzie miał nową partnerkę.

Tak w skrócie przedstawia się dotychczasowa historia mojego wiernego przyjaciela – białego szpica z Osaki. Mam nadzieję, że ta opowieść zachęci wszystkich do realizacji szalonych planów, bo marzenia się spełniają… :)

 

WYSTAWY

BOB, CAC, Club Winner, Druskininkai 2012
BOB, CACIB, CAC, DZUKIJOS VASARA, Druskininkai 2012
BOB, CACIB, CAC, DRUSKININKU MERO TAURE, Druskininkai 2012
CAC, Polish Club Show 2011
BOB, CAC, IV BIS, LITHUANIAN CLUB WINNER 2011, DRUSKIENNIKAI
BOB, CAC, II BOG, Lublin 2011
BOB, CAC, CACIB, Rzeszow 2011
CAC, Nowy Dwor Mazowiecki, 2010
BOB, CAC, CACIB, Bialystok 2010
BOB, CAC, LITHUANIAN CLUB WINNER 2010, DRUSKIENNIKAI
BOB, JUNIOR WINNER, CRAFT NOMINATION, LODZ 2010
BOB, JUNIOR WINNER, RZESZOW 2010
BOB, IV BOG, JUNIOR WINNER, GLOGOW 2010
JUNIOR WORLD WINNER 2009, BRATISLAVA